Omówienie materiału prasowego tuolawa.pl (30 maja 2025 r.)

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie w sprawie blokady portalu nczas.com stał się jednym z najgłośniejszych rozstrzygnięć dotyczących wolności słowa w Polsce. Artykuł tuolawa.pl opisuje kulisy tej sprawy oraz rolę, jaką odegrał radca prawny Jarosław Litwin z Oławy, reprezentujący wydawcę portalu.

Sprawa zaczęła się od niewyjaśnionego spadku ruchu na portalu. Dopiero po wielu miesiącach okazało się, że jeden z operatorów – Netia – blokuje stronę na polecenie ABW. Agencja nie podała żadnych konkretnych podstaw faktycznych, a w przestrzeni publicznej pojawiały się jedynie ogólne sugestie o "dezinformacji" związanej z wojną w Ukrainie.

Wydawca portalu zaskarżył działania ABW do WSA. Sprawę prowadził mecenas Jarosław Litwin, wskazując, że blokada narusza Konstytucję i stanowi formę prewencyjnej cenzury. Po zmianie władzy ABW nagle odblokowała portal, próbując doprowadzić do umorzenia postępowania. Sąd jednak uznał, że nie usuwa to wcześniejszego naruszenia prawa.

WSA orzekł, że działania ABW były bezprawne, naruszały wolność słowa i ograniczały działalność gospodarczą portalu bez podstawy ustawowej. W uzasadnieniu podkreślono, że krytyka władzy – nawet ostra – nie może być powodem do blokowania mediów, a cenzura prewencyjna jest w Polsce zakazana wprost przez Konstytucję.

Według redaktora naczelnego Tomasza Sommera blokada spowodowała straty rzędu około 2 mln zł, głównie z tytułu utraconych przychodów reklamowych. Wyrok otwiera drogę do roszczeń odszkodowawczych wobec Skarbu Państwa oraz ewentualnych postępowań wobec osób odpowiedzialnych za decyzję o blokadzie.

Artykuł podkreśla, że to właśnie Jarosław Litwin z Oławy doprowadził do prawomocnego stwierdzenia nielegalności działań ABW. Materiał kończy się jego komentarzem, który stał się najmocniejszym akcentem całej publikacji:

"Wykorzystywanie organów państwa do zwalczania tych, którzy – często bardzo słusznie – krytykują rząd, to moim zdaniem standard białoruski."

Wyrok WSA to ważny sygnał dla mediów i opinii publicznej: służby nie mogą działać poza procedurami, a blokowanie niewygodnych treści musi mieć realną podstawę prawną. To również precedens wzmacniający kontrolę sądową nad działaniami organów bezpieczeństwa.


https://www.tuolawa.pl/artykul/40493,prawnik-z-olawy-wygral-z-abw