Omówienie materiału prasowego tysol.pl (24 czerwca 2024 r.)
OMZRIK przegrywa dwa procesy. Sąd Apelacyjny: „Komentarze były nienawistne, wulgarne i miały na celu poniżenie powódki”
- Koniec mitu „organizacji walczącej z nienawiścią”
- Cele statutowe kontra rzeczywistość
- promocją kultury wysokiej,
- edukacją i wychowaniem,
- ochroną dóbr kultury i tradycji,
- porządkiem publicznym i przeciwdziałaniem patologiom społecznym.
- Sąd Apelacyjny: OMZRIK odpowiada za nagonkę i hejt
- Bezprawne wykorzystanie wizerunku
- Sąd: to nie była debata publiczna, to była nagonka
- Precedens dla wolności słowa i walki z patologiami społecznymi
- Podsumowanie
Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych (OMZRIK) poniósł dwie kolejne porażki w sądach. Jak informuje tysol.pl, fundacja musi przeprosić i zapłacić zadośćuczynienie za naruszenie dóbr osobistych. Jednak prawdziwy przełom przyniósł prawomocny wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 14 marca 2024 r. (VI ACa 1204/22). To orzeczenie nie tylko obnaża rzeczywiste metody działania OMZRIK, ale też ma charakter precedensowy dla ochrony wolności słowa i walki z patologiami społecznymi w przestrzeni publicznej.
Zgodnie z wpisem w KRS, OMZRIK deklaruje, że zajmuje się m.in.:
Tymczasem nieprawidłowością w działaniu fundacji OMZRIK jest nierealizowanie celów statutowych, a tym samym zbieranie pieniędzy na inne cele niż statutowe.
Deklaracje o „walce z nienawiścią” pozostają w jaskrawej sprzeczności z tym, co ustalił sąd.
W uzasadnieniu wyroku Sąd Apelacyjny w Warszawie nie pozostawił żadnych wątpliwości co do charakteru działań fundacji. To jeden z najmocniejszych fragmentów orzecznictwa dotyczącego odpowiedzialności administratorów profili w mediach społecznościowych.
Niektóre cytaty z uzasadnienia:
„Komentarze, jakie ukazały się na profilu pozwanej pod zdjęciem powódki, są nienawistne, wulgarne, mające na celu poniżenie powódki jako osoby.”
„Odpowiedzialność pozwanej sprowadza się do umożliwienia umieszczania takich komentarzy i ich utrzymywania.”
„Wpisy te były impulsem dwóch prywatnych wiadomości skierowanych do powódki, o wulgarnej treści.”
Sąd jednoznacznie wskazał, że OMZRIK nie tylko tolerował hejt, ale wręcz go wywoływał, publikując zdjęcie powódki i pozostawiając pod nim wulgarne komentarze.
Sąd odniósł się również do naruszenia prawa do wizerunku:
„Poza sporem jest fakt, że wykorzystane przez pozwaną zdjęcia powódki nie były jej zdjęciami profilowymi (ani nawet zdjęciami w tle). (…) W świetle regulaminu Facebooka działanie pozwanego w tym zakresie było bezprawne.”
„Jeśli pozwana zamierzała przedstawić krytykę poglądu powódki, to użycie fotografii powódki nie było konieczne.”
To kluczowe stwierdzenia: fundacja, która publicznie deklaruje walkę z nienawiścią, sama naruszała podstawowe prawa obywateli.
Sąd Apelacyjny podkreślił, że:
„Wulgarne i nienawistne komentarze nie stanowią debaty publicznej ani krytyki poglądów.”
„Nie ma podstaw do uznania, że interes społeczny uzasadniał opublikowanie wypowiedzi wulgarnych, nienawistnych, naruszających dobra osobiste.”
To absolutnie kluczowe dla przyszłych spraw: sąd odciął możliwość zasłaniania się „interesem społecznym” w sytuacji, gdy działania fundacji polegały na publicznym linczu.
Wyrok ma znaczenie wykraczające daleko poza tę jedną sprawę:
a) Ochrona wolności słowa przed jej zawłaszczaniem
Organizacje deklarujące walkę z nienawiścią nie mogą same stosować metod opartych na hejcie i manipulacji.
b) Odpowiedzialność administratorów
Sąd potwierdził, że administrator odpowiada za treści, które sam wywołuje i utrzymuje. To przełom dla wszystkich spraw dotyczących nagonki internetowej.
c) Uderzenie w patologie społeczne
Wyrok pokazuje, że pod pozorem "monitorowania rasizmu" można tworzyć środowisko przemocy cyfrowej — i że państwo to dostrzega.
Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 14 marca 2024 r., VI ACa 1204/22, to sygnał, że w Polsce kończy się czas bezkarności dla organizacji, które pod pozorem „walki z nienawiścią” same generują patologie społeczne.
Kulisy działalności OMZRIK zostały szerzej omówione na stronie omzrik.com oraz w obszernym wywiadzie dla kanału PL1, dostępnym pod adresem:
Źródło: